Zrozumieć faceta

Zapewne większość z nas zadawała sobie przynajmniej raz w życiu pytanie – jak zrozumieć faceta? Pytanie to chodzi nam po głowie, nie tylko kiedy któryś z nich zaczyna nam się podobać, ale również później w stałych związkach, gdy okazuje się, że nie zawsze się ze sobą dogadujemy.  

Facet, choć może wydawać się to dość kontrowersyjną tezą, jest raczej mało skomplikowany w obsłudze. I chyba dlatego warto poznać przynajmniej trzy uniwersalne zasady obchodzenia się z „istotami z Marsa”, które na pewno sprawdzają się w praktyce. Wiem-przetestowałam wielokrotnie.

„Mów do mnie wprost” – To pierwsza i chyba najważniejsza zasada. Wszelkiego rodzaju zabawy w przekazywanie jakichkolwiek informacji w „okrężny” sposób, zapewne wywołają u niego reakcję alergiczną. Jeżeli chcesz przekazać facetowi jakąś informację powiedz to krótko i rzeczowo.

„Mów do mnie seksem” – Ta stereotypowa myśl ma w sobie bardzo dużo prawdy, jednakże są od niej rzadkie wyjątki. Generalnie faceci są wzrokowcami, to oznacza że czy tego chcesz, czy nie – będą wodzili wzrokiem za innymi kobietami. I nie ma co z tym walczyć, jedynie można sobie w ten sposób zaszkodzić. Pamiętaj, że „mów do mnie seksem” nie oznacza golizny i aktów seksualnych wprost. Faceci lubią tę nutkę niepewności dlatego warto własną seksualnością grać subtelnie.

„Mów do mnie jeszcze” – Trzecia zasada odnosi się do budowania ego faceta. Oni lubią jak ich się docenia za wykonaną robotę – za pozmywanie, poodkurzanie, rozmowę
z twoją mamą itd. Jak to zrobić najlepiej? Wykorzystaj punkt pierwszy i drugi razem, a zobaczysz, jakie to jest proste i skuteczne. Więcej wskazówek następnym razem. 



Ten artykuł oceniono na
  • Currently Stars.
asik_iks
2008-04-11 14:28:33

a ja czasem odnoszę wrażenie, że należałoby jeszcze dodać zasadę "mów do mnie 50 razy", hehe:) te istotki z marsa słyszą tylko to, co chcą słyszeć...

loveberry
2008-04-11 15:58:13

masz rację...do nich często nie da się dotrzeć, bo i tak myślą to co myślą, jak coś sobie ubzdurają, zinterpretują na swój męski sposób to już koniec....ręce opadają:)

eliza
2008-04-11 16:15:13

a my nie jesteśmy lepsze? :) biedni panowie ciągle muszą uważać, co do nas mówią, bo za chwile dowiadują się, że uważają nas za zbyt grube, za niskie, za chude, za wysokie. A zazwyczaj nie mają nic takiego na myśli :) Jakoś trzeba nauczyć się z nimi dogadywać. Nie wiem tylko, czy te rady mnie przekonują. Zwałaszcza ta, która próbuje wmówić mi, że ogladanie się za innymi kobietami jest zupełnie naturalne i na miejscu.

ola
2008-04-23 08:19:21

a takiego faceta jak zrozumieć? http://wiadomosci.onet.pl/1482216,720,1,polski_macho_jak_bulgarski_latynos,kioskart.html

kamilla_83
2008-04-27 13:00:03

Facet to dość "proste urządzenie" ;) wystarczy wiedzieć, kiedy który jaki guzik nacisnąć (skoro oni lubią język techniczny, to tak o nich powiem ;)

iwona_bielawska
2008-04-28 14:04:33

Dobrze, że można trafić jeszcze na takich, którzy myślą o nas... i którzy nas choć trochę rozumieją. Nie mówię, żeby siedzieli w naszych głowach, ale przynajmniej żeby opanowali podstawy empatii :)

marta_bojko
2008-04-28 14:31:48

faceta niesposób jest zrozumieć... jego trzeba kochać :)

Betty
2008-04-30 10:05:11

Faceci są dziwni. Czasem się taki przyklei i chłonie każde słowo, innym razem jakiś aspołeczny się trafi. Za młodu są głupiutcy a potem za starzy i w kolanie strzyka. Niestety... Mów wprost - to się czepiasz, mów 100 razy to zrzędzisz. Facet ma być wychowany w domu bo potem to już nie da się zreformować.

ola
2008-05-03 15:58:24

krótko trzymac. i już!

Dodaj komentarz